Rzeka Narew

Drzewo stojące w oddaleniu od lasu
Wicher gnie jego konary ku ziemi
Razem z deszczem obdarł je z liści
Czyniąc nagim dla oka

Jeszcze wczoraj dostojne
Wdzięczyło się do gwiazdy
Światło łowiąc tak potrzebne dla życia
Wodę piło z deszczy daleko sięgając korzeniami

Siadałam w jego cieniu w letni skwar
Opierając głowę o pień
Czerpałam pierwotną siłę z jego wnętrza
Podobna temu bytowi

Co kryje jego wnętrze?
Czy aby korniki nie nadgryzły jego duszy?
Teraz dumne
Jutro może trzasnąć jak zapałka pod wichru naporem

Okryta kurtką i kapturem chroniąc głowę
Myślę patrząc na nie
Jak nie dać się wichrom życia?
Wytrzymać napór wiatrów dnia codziennego?


Wał Nowy Dwór Mazowiecki

Po niebie płynęły parostatki chmur.
Wiatr delikatnie bujał gałęziami drzew
obsypanych szmaragdowymi liśćmi.
Słońce uwydatniało piegi porannej rosy
na źdźbłach trawy.
W powietrzu czuć było lekki,
powabny zapach rumianków,
znajdujących się pod jej stopami.
Dróżka skąpana w porannym słońca blasku
prowadziła ją nie wiadomo dokąd...

Nowy Dwór Mazowiecki

W tęsknocie za wschodem słońca przeszukuję wzrokiem ciemność, chwytając blask odchodzącego dnia...

Nowy Dwór Mazowiecki

Nawet największa rzeka zaczyna się
od maleńkich kropel deszczu...